niedziela, 22 września 2013

A tak fotograficznie...

...bo na fotografię trzeba było zrobić co nieco :) Na szczęście mamy taki przedmiot szkolny jak fotografia i może się nauczę robić jako takie zdjęcia... 
Oj, przydałoby się.


Kochani!
Już wieczór późniejszy, słucham cudnej Kate Bush i stwierdzam, że nic konkretnego nie robię, myślę, że większość tak ma, prawda? :) Taki leniwy niedzielny wieczór.

Ale cóż, jutro szkoła i 5 godzin rysunku i malarstwa; zapowiada się miło, zobaczymy jak wyjdzie w praniu...

***
 
Sutaszowe kolczyki toczą się powolutku do finiszu... 

*** 

Tak, ten post był właściwie o niczym ^^

***

Pozdrawiam Was cieplutko i dobranoc! :)

wtorek, 17 września 2013

Kursidło - serwetowy abażur

Kolejna seria postów pt. "Kursidło - ..." będzie poświęcona właśnie różnym projektom, DIY, tutorialom na niecodzienne dodatki, prezenty, ozdoby, itp. Kursy będą ukazywać się zazwyczaj w drugą sobotę miesiąca.

W tę sobotę zapraszam Was na obejrzenie i wykonanie własnego abażura, takiego jak TUTAJ. Ten żyrandol sprawiał niemałe kłopoty. Przez pomarańczowy papier jedwabny prawie nie przechodziło światło. Wzięłam sprawy w swoje ręce i oto efekty :)

To co? Gotowi? Zaczynajmy! :)

Potrzebujesz:

  • żyrandol z papieru jedwabnego,
  • serweta szydełkowa lub inna z dużymi oczkami, dobrana do wielkości żyrandola według uznania,
  • drut miedziany średnicy 0,6 mm - 0,8 mm,
  • szczypce płaskie bociany,
  • szczypce tnące boczne,
  • wstążka / sznurek (do zawiązania serwety w górnej części żyrandola),
  • klamerki / spinki do włosów,
  • ewentualnie miarka krawiecka.

 KROK 1



"Na oko" lub z miarką dopasowujemy serwetę do wielkości żyrandola. Najlepiej byłoby, aby serweta wystawała parę oczek za górną częścią żyrandola.


KROK 2


Odcinamy spory kawał drutu (ok. 0,5 m - 1m).




Zaczynamy owijać żyrandol, jednocześnie obdzierając go z papieru (uważając aby nie połamać stelaża z patyczków!!!).




Robimy ok. 6 - 8 takich rundek, aby wzmocnić konstrukcję z patyczków, ponieważ stelaż był przyklejony do papieru jedwabnego.



KROK 3


Nakładamy serwetę od dołu i zawiązujemy od górnej strony abażura wstążką lub ozdobnym sznureczkiem. Dodatkowo możemy dopiąć serwetę klamerkami (np. drewnianymi - takie prezentują się najładniej) lub spinkami do włosów (i schować je pod fałdami serwety).




Pozostaje tylko go zawiesić i gotowe! :)


Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie kursu, piszcie śmiało w komentarzach. Odpowiem na nie w najbliższym czasie :)
Jeśli zrobiłeś żyrandol według kursu, proszę zostaw link do pracy w komentarzu lub prześlij zdjęcia swojej pracy na adres mailowy: 
millefioriczylitysiackwiatow@gmail.com 

Pozdrawiam! :)

sobota, 14 września 2013

Niestety...

...dziś nie zamieszczę kursidła na wykonanie abażuru z serwety :/ A to dlatego, że zapomniałam wziąć zdjęć na pendrive'a. Wybaczcie, zapominalstwo czasem i u mnie się odzywa ;) Kurs opublikuję najprawdopodobniej we wtorek.

A żeby tak pusto nie było, wstawiam co nieco filcu zrobionego przez moją Babcię, a złożonego przeze mnie w całość :)


 Pierwszy króciutki (ok. 50 cm)  naszyjnik z dużych filcowych kulek.


Długaśny drugi (ok. 80 cm) również z filcowych kulek. Oba idealne do jesiennych swetrów i nieco ciemniejszych ubrań.

Oraz filcowa brocha - kwiat ufilcowana na mokro.


Pozdrawiam już wieczornie! :)

wtorek, 10 września 2013

Work in progress...

...tak jest! W końcu się zmienia i to na lepsze. A to za inspiracją przekreatywnej osoby - Uli Phelep. Koniecznie odwiedź jej bloga i zapisz się na bezpłatny newsletter.


Oraz drugie work in progress...
...kolejny soutache. Może też nie do końca równy, ale ja już go tak urządzę, że zobaczy i pokażę go od jak najlepszej strony! ;)

Miłego dnia Tuzaglączom! :)

sobota, 7 września 2013

Hmm...



Właśnie wróciłam z dożynek w Dretyniu i jestem wypompowana....więc na dobranoc pastelowe olejne oczyska! :)

wtorek, 3 września 2013

Idą i mają podkolanówki, to pewnie niedaleko...

W tym miesiącu moja kolej na wyzwanie na Scrapujących Polkach :) Właściwie nie miałam żadnego konkretnego pomysłu na temat wyzwania. Do czasu :)
Jechałyśmy autem właśnie z moją Mamą na mecz piłkarski mojego młodszego brata. Moja Mama widząc dwóch chłopców idących chodnikiem stwierdziła: "Idą i mają podkolanówki, już niedaleko...". I wtedy nastąpiło olśnienie! Już miałam nietuzinkowy temat na SP :)



Tak, temat brzmi właśnie "Idą i mają podkolanówki". 
Lećcie na Scrapujące Polki, aby zobaczyć resztę inspiracji od dziewczyn z DT oraz oczywiście zachęcam do wzięcia udziału w wyzwaniu! Trzeba przyznać, że warto się z nami bawić, ponieważ i w tym miesiącu są do wygrania nagrody od naszych hojnych sponsorów :)

...

 Nowy rok szkolny już się zaczął. Do pracy! :) Trzymajcie za mnie kciuki! Hm... w sumie to cały rok, więc jak Wam zdrętwieją to zmieńcie na palce u stóp ;)

Pozdrawiam! :)

niedziela, 1 września 2013

Co ciekawego w lipcu i sierpniu

Można powiedzieć, że rusza nowa seria postów :) 
Posty z "Co ciekawego w..." w tytule mają za zadanie podsumowanie ostatniego miesiąca lub ostatnich dwóch miesięcy. Można powiedzieć, że to te "newsy" ;), których nie zdążę opublikować na blogu, ciekawe strony, anegdotki, wydarzenia, itp. :) Będą się ukazywać zazwyczaj w ostatnią sobotę miesiąca.

Do rzeczy. Więc oto co ciekawego wydarzyło się w te wakacje:



1. Warsztaty albumowe prowadzone przeze mnie. Było bardzo sympatycznie i jak na pierwsze moje warsztaty muszę niezbyt skromnie przyznać, że wyszło całkiem nieźle :) 
Z dzieciakami współpracowało się świetnie. Na zdjęciach 3 uczestniczki z 15 uczestników warsztatów :) 
Fotorelacja TUTAJ



2. Miastecki Tydzień Scrapbookingowy - niesamowite przeżycie! Z największą przyjemnością poznałam parę przesympatycznych babeczek ze scrapowego świata :) 
Fotorelacja TUTAJ


 Wieża kościoła NMP Wspomożenia Wiernych w Miastku - Karolina Majewska 2013 r.

Żelazny most - Karolina Majewska 2013 r.

3. Międzynarodowy Plener Miastecki
Poznałam osoby, których prace podglądałam parę lat wstecz w Miejsko - Gminnym Ośrodku Kultury w Miastku na kółku plastycznym. Niesamowicie inspirujący ludzie! :)



4. A wciąż się meczę nad autoportretem na Biennale Autoportretu organizowanego przez Radomski Plastyk. Póki co do przyjęcia (według mnie ^^) jest jeden rysunek. 
Oj, trzeba w tym roku szkolnym poważnie zająć się swoim warsztatem..



5. A do autoportretu prawie na okrągło obraca się winylek Lady Pank.
Tak! Jest adapter i ostatnio dał się normalnie odpalić i działczy!!! Juupii!!!! :)



6. Wakacji zupełnie by się nie obeszły bez Jarmarku Dominikańskiego. Cudownie było zobaczyć tyle ciekawych osób i technik w jednym (oj, rozleeegłym) miejscu :) Uwielbiam tego typu imprezy.


 zdj. Coola Woola

7. A na Jarmarku najbardziej zainteresowało mnie stoisko Cooli Wooli. Cudny pomysł na wykonanie czegoś niezwykłego!
Na zdjęciu Coola Woola, która podbiła moje serce :)




8. A skoro mowa o szyciu.... Stwierdziłam, że powinnam pogonić mojego Tatę, aby zawiózł maszynę do szycia mojej Babci Bogusi do naprawy. Nieopatrznie stwierdziłam to przy mojej drugiej Babci Krysi... hmmm, zgadnijcie co się wydarzyło dalej... parę godzin później zadzwoniła do mnie Babcia Krysia, że razem z Dziadkiem Jurkiem kupili mi całkiem ładnego Łucznika.... 
Byłam jednym słowem lekko skonfundowana.... ^^



9. Czytam, mam przetrawione i może w końcu się ogarnę...




10. Moje ulubione śniadanie ostatniego tygodnia :)
Chlebek pieczony przez Mamę i dżem wiśniowy również produkcji wyżej wymienionej J. M. 
CUDO!!!

Podsumowując wakacje były dość pracowite (przynajmniej się nie nudziłam :), choć, według mnie, zawsze mogłabym zrobić coś więcej ;)

Pozdrawiam wieczornie!