poniedziałek, 29 kwietnia 2013

DT

A teraz mogę Wam się już na pewno pochwalić, że zaczęłam zasilać design team działu art journal Scrapujących Polek


Jest to niezwykle dla mnie ekscytujące i po prostu skaczę z radochy, że spotkało mnie takie niesamowite wyróżnienie! Już się cieszę na wspólnie spędzony czas przy journalach! :) 
 Mimo to czuję lekką tremę, ponieważ to mój pierwszy design team. Mam nadzieję, że dam radę i nie zawiodę siebie samą przede wszystkim ;)

czwartek, 25 kwietnia 2013

A na tkaninie...

...tworzy się intensywnie :) 
Robimy postacie z obrazów.

Przypadła mi do gustu "Aktorka Jeanne Samary" Renoira genialnego impresjonisty:) 
Mimo wszystko, jakby przyjemnie się nie pracowało - eh, ja chcę już majówkę...

czwartek, 18 kwietnia 2013

Cieszy mnie...

"Mówi się, że prawdziwa sztuka obroni się sama...ale nie przede mną!"



Jak dla mnie temat bardzo na czasie :)
Cieplutko i dziś, i wczoraj, aż miło! :)

środa, 17 kwietnia 2013

Już 2 lata...

...jestem z Wami :) Niesamowite, prawda? Mnie te dwa lata tak straszliwie szybko przeminęły, a do tego tak dużo się wydarzyło... :) 
Dziękuję Wam za ten czas, maile, spotkania, warsztaty,... Z ogromną przyjemnością natycham się przecudowną atmosferą na Waszych blogach i artystycznymi pracami. Obyśmy tak trwali jak najdłużej! :P
Jeszcze ostatnio spotkała mnie przemiła niespodzianka. To chyba był prezent na tę rocznicę :) Ale jeszcze będzie czasu na chwalenie się, więc... :P

I obiecana tajemnicza niespodzianka. 
Chodziło to za mną, chodziło, twierdziłam, że nikt nie będzie chciał się ze mną pobawić, ale oto jest! Mój najpierwsiejszy wędrujący art journal! Gotowy do drogi, tylko któż zechce się ze mną pobawić? ;) 

Uchylam rąbeczka tajemniczej tajemnicy - stara książka od chemii (mam nadzieję, że nikogo to nie przerazi! ;) jest podzielona na dwie tematyczne części: "Słoneczne opowieści" oraz "Księżycowe historie" - należy wykonać dowolną liczbę wpisów art journalowych - kto chce? kto chce? :)

wtorek, 16 kwietnia 2013

Z dużym poślizgiem...

...nie wiem jak to zrobiłam, ale minęły już dwa tygodnie a ja nie dodałam wpisu z cyklu "Wyzwolenie" :) Trzeba nadrobić zaległości, trzeba...
 Poszło duuuuużoooo... herbaty czarnej i zielonej :)

Właściwie nie wiem czy na tym nie zakończyć cyklu, bo tak naprawdę nie mam pomysłu co dalej :/

EDIT: Mam! Mam! Wystarczy spojrzeć za okno i już inspiracja przychodzi - cudownie! :)

Ukryty sens bywa irytujący...


Eh, i znów na szybciuchno :/ 
Tak mało czasu, a tak dużo do zrobienia, nie mówiąc już o projektach, które mnie by najbardziej ucieszyły, zresztą... komu ja to mówię!? ;)